Myślałam, że spalę się ze wstydu i szybko uciekłam, już myślałam, że się zgubiłam, ale zauważyłam blok, w którym tym czasowo mieszkałyśmy, więc się uspokoiłam i poszłam do parku usiadłam na ławce i myślałam nad tym ja się zmienia moje życie.
Nagle zadzwoniła moja komórka, odebrałam nie patrząc kto dzwoni okazało się, że to mama martwiła się bo mnie długo nie było, a ja zapomniałam jej powiedzieć, że wychodzę.
Szybko wróciłam do domu i zapomniałam, że muszę się jeszcze rozpakować.
Byłam tak zmęczona, że myślałam, że zaraz zwariuję! Od razu zaczęłam wszystko wyjmować żeby skończyć przed 22:00. Skończyłam dopiero o 21:16, byłam tak zmęczona, że od razu się położyłam i zasnęłam.
Rano usiadłam przy biurku patrząc na okolice.
Potem postanowiłam się ubrać i zejść na duł, chciałam zrobić sobie płatki, ale okazało się, że ich nie ma. Następnie dostałam SMS, od mamy, że jest w pracy. Postanowiłam iść do sklepu na małe zakupy, żeby kupić coś do jedzenia, bo w domu było pełno szafek na jedzenie tylko, że pustych, tak samo z lodówką, tylko, że ona jest jedna. Kiedy już wróciłam zauważyłam, że z tych moich małych zakupów zrobiły się duże zakupy.
Wszystko rozpakowałam i zrobiłam sobie coś do jedzenia.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Super ten twój blog. Piszesz niesłychane historię. Na prawdę. Twój blog jest cudowny! ;**
OdpowiedzUsuń