Bądź Silna

sobota, 31 stycznia 2015

Wspomnień czar...

Wczoraj  mężczyzna zaczął wymyślać pewnej dziewczynie, a chodziło mu o miejsce siedzące. Dziewczyna była w trudnym położeniu, ale wszyscy siedzieli cicho,bo ten mężczyzna sprawiał złe wrażenie. W końcu mama powiedziała mu, żeby przestał, a wtedy pasażerowie zaczęli przyznawać jej rację...



Gbur wysiadł na najbliższym przystanku. W tedy zrozumiałam, że w jedności siła. Dlatego dzisiaj powiedziałam do słuch jednemu mądrali, który wyśmiewał się na przystanku z pewnego chłopaka...


poniedziałek, 26 stycznia 2015

Zagubiony telefon

Dzisiaj szłam z Olgą na zakupy. Olga dała mi połowę listy zakupów i kazała mi iść do drugiego sklepu. Więc poszłam, ale nie mogłam znaleźć paru produktów, więc poszłam dalej i szukałam innego sklepu, ale zamiast sklepu znalazłam szkołę talentów. Nagle zadzwonił telefon usłyszałam głos przestraszonej Olgi... okazało się, że mnie szuka, szybko do niej pobiegłam. Kiedy wróciłyśmy do domu poszłam do swojego pokoju, i zauważyłam, że nie mam telefonu, musiał mi wypaść przed szkołą. Szybko tam pobiegłam i szukałam go, patrzałam czy nikt go nie ma, ale nie było, kiedy szłam już do domu na coś nadepłam, okazało się, ze to mój telefon!


NIESTETY BYŁO JUŻ PO NIM!!!


niedziela, 25 stycznia 2015

Powrót Olgi

Dzisiaj rozmawiałam z mamą i mówiła, że zamierza zatrudnić trzy nowe osoby do pomocy
DORADCA FINANSOWY-Przyda się bo mama jest prawnikiem.
NAUCZYCIELKA J.NIEMIECKIEGO-Mama mówi, że jak najszybciej muszę się nauczyć  tego języka i iść do normalnej szkoły.
POMOC DOMOWA-Poco pomoc domowa jak mieszkamy w bloku, ale mama mówiła też, że przeprowadzimy się do większego domu i na te posadę zatrudni Olgę. Olga pomagała w naszym starym domu, gotowała, sprzątała i opiekowała się mną.
Przeprowadziłyśmy się jeszcze dziś.



                             No i jest Olga,
                                            moja Olga!

sobota, 24 stycznia 2015

Przeprowadzka

Razem z mamą przeprowadziłam się do Niemiec. Kiedy byłyśmy już na miejscu postanowiłam się wybrać na mały spacerek. Byłam już na chodniku, ale jakaś babka mnie zatrzymała i mówiła jakieś dziwne słowa po niemiecku, nie zdążyłam się nauczyć jeszcze tego języka, kiedy już skończyła nagle mnie przytuliła i sobie poszła. Przechodziłam już przez pasy i nagle zobaczyłam pieska i to całkiem samego, tak się zagapiłam, że nie widziałam, że prawie weszłam w auto!
Myślałam, że spalę się ze wstydu i szybko uciekłam, już myślałam, że się zgubiłam, ale zauważyłam blok, w którym tym czasowo mieszkałyśmy, więc się uspokoiłam i poszłam do parku  usiadłam na ławce i myślałam nad tym ja się zmienia moje życie.