Dziś po południu wzięłam pudełko z półki i oglądałam stare zdjęcia, oglądałam je tak z dwie godziny, po tym zauważyłam, że wszystkie zdjęcia rozsypały się po pokoju potem musiałam je zbierać i sięgać...
Drugiego dnia poszłam do parku i usiadłam na ławce... I myślałam nad tym co będę robić w Szkole Talentów...
Następnego dnia mama powiedziała, że poznała kogoś i chcę drugi raz wziąć ślub!!! (MA NA IMIĘ MARCIN). Myślałam, że oszaleje!!! A do tego ma on dwóch synów starszego Kamila, i młodszego Kubę....
A i zaprosiła go, znaczy ich, na kolację!...
Wieczorem nie było tak źle, no ale trzech facetów w jednym domu!? To znaczy czterech bo jeszcze Roberto (DORADCA FINANSOWY).
Mama i Marcin ogłosili, że za tydzień chcą wziąć ślub... I dodali, że jeszcze w tym tygodniu razem zamieszkamy...
Następnego dnia zeszłam na duł do kuchni, i rozmawiałam z Olgą która od razu mnie pocieszyła, i zaproponowała upieczenie racuchów, na co się zgodziłam...
Ale byłam tak zamyślona co będę robić w szkole Talentów, że pomieszałam składniki i nic nie wyszło, potem otworzyły się drzwi i okazało się, że ta moja nowa rodzinka wprowadza się już dziś!
A Ci moi nowi bracia będą mieć pokoje tuż obok mnie, a oni są strasznie wkurzający!
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz